Przy okazji wyborów, zaczęłam się sporo zastanawiać nad tym problemem. Polki – i nie tylko – zebrały ogromne pokłady solidarności kobiecej w 2016, przy okazji Strajku i Czarnego Protestu. Strajk Kobiet w Polsce przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania, zainspirował falę strajków na świecie i wzmocnił Lewicę w Polsce.

Pamiętam, jak podczas październikowego Strajku, zasłyszałam mężczyznę, który w zadziwieniu stwierdził: “Kobiety takie silne, a my co…?” Zapadło mi to w pamięć, bo chyba żadna z nas nie spodziewała się, że Strajk będzie tak ogromnym sukcesem, że okażemy aż tak ogromne pokłady siły i solidarności.

Od tamtej pory wiele się zmieniło – kobiety w Polsce prowadziły nie tylko Czarne Protesty i Strajk Kobiet, ale też walkę o demokrację i wolność. Strajk dodał Lewicy wiatru w skrzydła. A mimo to…

Za parę tygodni Polska idzie na kolejne, niesamowicie ważne, wybory, a panowie liderzy, najchętniej chyba zostawiliby swoje żony w domu… Żadna kobieta ze Strajku nie dostała ‘jedynki’ na liście jakiejkolwiek partii czy koalicji! A role ‘zapychaczy’ list i ‘asystentek od czarnej roboty już nam nie wystarczają. Nie będziemy już więcej udawać że jest inaczej, nie po naszym Strajku.

A jednak, znowu kobiety odstawia się na bok, jak za czasów Solidarności. (Nieco ironiczna nazwa, w tym kontekście, ale nie o tym tu mowa – z historii powinniśmy się uczyć, a nie inspirować się bezkrytycznie.) Panowie Lewicy znowu chcą zasiadać przy ‘okrągłym stole’ bez nas – zapominając jak bezradni i pełni podziwu dla nas czuli się zaledwie trzy lata wcześniej…

Marta Dzido, w swoim ważnym i mocnym filmie ‘Solidarność według Kobiet’ pokazuje właśnie ten problem. Kobiety, które były instrumentalne w walce o wolność w latach 80-tych, odstawiane na drugi plan kiedy przyszło do decyzji politycznych.

Zapytana o pozycję kobiet z którymi rozmawiała w filmie, Marta mówi: “NIKT TYCH KOBIET WCZEŚNIEJ NIE ODSŁUCHIWAŁ. A one chciały mówić. Mówiły godzinami…”

30 lat później. 2019. Wybory. Polska Lewica nadal marginalizuje kobiety… Kiedy przyjdzie taki czas, że nie będzie to już problemem? Może, czas się obudzić już, teraz, jak najszybciej, zanim będzie za późno… Czas przyznać się do seksizmu ukrytego w Lewicy, pogadać o nim otwarcie, abyśmy mogli raz na zawsze się go pozbyć, i iść na wybory, równi – i równe – jak przystało na XXI wiek.

Obudź się, Lewico! Lata 80-te się skończyły! Nasza anielska cierpliwość i cisza się dobiegły swoich granic! Kobiety odzyskały głos.

Byłoby bardzo szkoda, gdyby męska krótkowzroczność i ukryty seksizm w Lewicy, przegrały nam te wybory…